Podczas pobytu w USA dostałem od Was mnóstwo zapytań o wizę turystyczną. Wiele osób nadal jest przekonanych, że ciężko ją wyrobić oraz że duży odsetek wniosków zostaje odrzuconych. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie jest to takie trudne jak się wydaje. Poniżej znajdziecie krótki poradnik krok po kroku, z którym łatwiej będzie przebrnąć Wam przez formalności.

1. Wniosek DS-160

Na stronie Departament Stanu Stanów Zjednoczonych, czyli amerykańskiemu odpowiednikowi ministerstwa spraw zagranicznych, znajdującej się pod tym linkiem zaznaczmy swoją narodowość i miasto, z którego chcecie ubiegać się o wizę. Następnie należy załączyć swoje zdjęcie i rozpocząć wypełnianie wniosku DS-160.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu wykonać zdjęcie do wniosku i zaoszczędzić czas. Ja do aplikacji załadowałem zdjęcie zrobione telefonem i zostało zaakceptowane. Tutaj znajdują się wszystkie wymagania dotyczące fotografii. Później w Ambasadzie zrobiłem nowe, bardziej odpowiednie zdjęcie za pomocą fotobudki, która się tam znajduje i załączyłem do reszty dokumentów. Kosztowało mnie to 30 zł i bez problemu zostało podmienione przez urzędnika.

Przy wypełnianiu wniosku warto go na bieżąco zapisywać, aby uniknąć utraty danych w przypadku automatycznego wygaśnięcia sesji. Elektroniczny wniosek o wizę nieimigracyjną ( DS-160 ) jest w języku angielskim i uzupełniamy go bez stosowania polskich znaków. Przy wypełnianiu formularza trzeba pamiętać, że wiza turystyczna do USA oznaczona jest symbolem B2.

2. Opłata za rozpatrzenie wniosku

Opłata za rozpatrzenie wniosku o wizę turystyczną kosztuje 160 $. Robiąc wpłatę należy podać poprawny numer konta i numer referencyjny, a wpłatę dokonać w polskiej walucie. W przypadku jakiegokolwiek błędu można narazić się na utratę pieniędzy ponieważ nie są one zwracane. Opłata nie gwarantuje, że wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie i że otrzymamy wizę.

Aby wnieść opłatę i umówić się na spotkanie trzeba zarejestrować się na tej stronie. Po dokonaniu przelewu, na podany adres e-mail przyjdzie potwierdzenie z numerem CGI, który należy zachować.

3. Spotkanie i rozmowa z konsulem

Jak tylko opłata zostanie zaksięgowana, poprzez kliknięcie w Nowy wniosek/Wyznacz spotkanie na tej samej stronie, będzie możliwe ustalenie terminu rozmowy z konsulem. Terminy nie są odległe i w razie potrzeby jest opcja zmiany ustalonej daty. Ja swoje spotkanie miałem już po kilku dniach od dokonania wpłaty.

Na rozmowę zabrałem ze sobą potwierdzenie spotkania o danej godzinie, potwierdzenie wypełnienia formularza i paszport. Do Ambasady nie należy przynosić rzeczy zbędnych i niebezpiecznych, a telefon komórkowy na czas wizyty zabiera i przechowuje ochrona. Tutaj znajduje się więcej informacji na temat kontroli bezpieczeństwa w Ambasadzie/Konsulacie USA.

Po kontroli na wejściu ustawiłem się w kolejce, gdzie sprawdzono moje dokumenty i skierowano do okienka na pobranie odcisków palców. Ostatnim etapem było oczekiwanie na swoją kolej i rozmowa z konsulem. Wywiad trwał 2-3 minuty i poszedł całkiem sprawnie. Konsul zadawał pytania gdzie i w jakim celu jadę, gdzie pracuje i ile zarabiam, czy znam kogoś z USA i czy byłem już kiedyś w Stanach. Pytania mogą być różne. Tak na prawdę to od konsula zależy czy wniosek o wizę zostanie przyjęty czy odrzucony. Paszport z wbitą 10-letnią wizą przywiózł mi kurier ( co kosztowało dodatkowe 24 zł ).

4. Urzędnik Imigracyjny na lotnisku

Tak właściwie to nie jest wiza, a promesa wizowa, czyli poświadczenie, iż złożyło się aplikację wizową w ambasadzie bądź konsulacie i że pracownik tychże instytucji uznał Cię za osobę mogącą wjechać do Stanów. Wizę sensu stricto dostaje się ( lub nie ) dopiero po rozmowie z Urzędnikiem Imigracyjnym na lotnisku w USA i to on rozstrzyga o maksymalnej długości  pobytu. Rozmowę na lotnisku z Urzędnikiem Imigracyjnym trzeba odbyć przy każdorazowym wjeździe na teren USA. Ja dostałem wizę na okres 6 miesięcy.

Ponadto na moim bilecie lotniczym widniały cztery litery SSSS, które oznaczają Secondary Security Screening Selection. Innymi słowy zostałem wytypowany do dodatkowej kontroli bezpieczeństwa przed wylotem do USA ( rozmowa i kontrola mojego bagażu podręcznego ), którą przeprowadzono w trakcie przesiadki w Zurychu.

Podsumowując, wniosek bez problemu można wypełnić samodzielnie, a wiza turystyczna do USA to praktycznie tylko formalność. Stres przed kolejnymi rozmowami jest niepotrzebny, kiedy mamy dobre zamiary.

W razie pytań chętnie służę pomocą!